Najlepszy prezent (ang. The Greatest Gift) – drugi odcinek trzeciego sezonu oraz pięćdziesiąty czwarty ogółem serialu Leniuchowo.
Opis[]
Zbliżają się urodziny Ziggy'ego. Stephanie wraz z resztą przyjaciół organizuje przyjęcie-niespodziankę dla jubilata. Jedynym, który nie chce przyjść na świętowanie jest Stingy. Ma problemy z dawaniem prezentów.
Fabuła[]
Stephanie i Trixie siedzą na jednej z ławek i układają piosenkę. Różowowłosa podgrywa sobie na ukulele, aż w końcu przychodzi jej do głowy pomysł na tekst. Obie są zadowolone i zapisują to w notesie Stephanie. W trakcie pisania, Trixie zauważa nadchodzącego Ziggy'ego i Stephanie szybko chowa notatnik. Ziggy zawuważa dziewczynki i ostentacyjnie przed nimi przechodzi, chcąc zwrócić na siebie ich uwagę. One jednak udają, że go nie widzą i rozmawiają na codzienne tematy jak szkoła czy obiad. Sytuacja powtarza się kilka razy.
Ziggy w końcu nie wytrzymuje i zagaduje do dziewczyn, które kontynuując odgrywanie ról z zaskoczeniem witają go. Ziggy pyta je, czy dostrzegają coś wyjątkowego, ale dostaje przeczącą odpowiedź. Próbuje je naprowadzić na właściwą odpowiedź, jednak Stephanie prosi go, by po prostu powiedział o co mu chodzi. Okazuje się, że Ziggy urósł przez ostatni rok. Jest smutny, że Stephanie i Trixie nie pamiętały o jego urodzinach. Wtedy obie do niego podchodzą i wyjawiają swoje działanie. Mówią także o planach na dzień urodzin: o przyjęciu, tańcach i torcie. Ziggy jest tym bardzo podekscytowany.
Robbie Zgniłek przebywa w swojej kryjówce i zmienia kartkę w kalendarzu. Z zaskoczeniem widzi na następnej z nich Ziggy'ego. Postanawia jednak to zignorować i udaje się w kierunku fotela na oglądanie telewizji. Nie jest jednak dane mu normalnie obejrzeć program, gdyż telewizor zaczyna sam z siebie się unosić. Próbuje gonić go wzrokiem wchodząc na fotel. Po chwili jednak zaczyna opadać, a on wraz za nim, aż do podłogi. Wreszcie poddaje się i dla rozrywki postanawia sprawdzić, co dzieje się na powierzchni. Jego wzrok kieruje się na ratusz.
W ratuszu, Milford sprząta i czyści rozmaite powierzchnie. Do środka wchodzi Stephanie i zwraca się do wujka z pytaniem o użyczenie biura na przyjęcie urodzinowe. Robbie słyszy to i jest rozdrażniony. Milford zgadza się, na co Stephanie zamierza wszystkich zaprosić. Jako pierwsza telefon otrzymuje Bessie, która zjawia się niemal od razu po otrzymaniu informacji. Woła Milforda, a on idzie za nią. Robbie natomiast rozumie już skąd wzięło się zdjęcie Ziggy'ego w kalendarzu. Stephanie w tym czasie dzwoni do kolejnych osób.
Robbie snuje wizje na temat przebiegu przyjęcia, które nie są dla niego zbyt przyjemne. Słysząc program w telewizji zarzeka się, że nie pójdzie na nie nawet, gdy zostanie zaproszony. Po chwili jednak dzwoni telefon, który odbiera. Po drugiej stronie słuchawki jest Stephanie, która zaprasza go właśnie na urodziny do Ziggy'ego. Wzruszony bez wahania się zgadza i odkłada słuchawkę. Jakiś czas później Stephanie idzie ulicą odznaczając z listy kolejne osoby. Pozostał jeszcze Stingy, który właśnie przejeżdża samochodzikiem. Stephanie zaprasza go na urodziny, ale ten znajduje wymówkę by nie przyjść i odjeżdża.
Sportacus robi fikołki po mieście. Stingy zaś jedzie przed siebie, mówiąc do siebie o tym dlaczego nie pójdzie na urodziny - nie jest w stanie dać prezentu. Koło niego pojawia się wkrótce Sportacus i wita się z nim, a następnie rusza dalej do Stephanie. Ta zaprasza go na przyjęcie, co z chęcią przyjmuje. Dzieli się z nim też smutniejszą wiadomością: Stingy nie chce przyjść. Sportacus postanawia dowiedzieć się dlaczego i rusza za chłopcem. Stingy powtarza mu wcześniejszą wymówkę, na co próbuje go przekonać. Gdy jednak pada słowo "prezent", Stingy denerwuje się i szybko odjeżdża.
Zapadła noc. Wszyscy kładą się do łóżek. Ziggy nie może spać przez podekscytowanie z powodu urodzin. Postanawia policzyć owieczki, które wkrótce zmieniają się w prezenty i tak zasypia. Śpi także Robbie w swoim fotelu. Stingy również śpi, jednak ma koszmar, w którym musi komuś coś oddać i budzi się z krzykiem. Alarmuje to śpiącego już Sportacusa na sterowcu. Przez późną porę postanawia jak najszybciej zorientować się o co chodzi. Przez lornetkę widzi Stingy'ego, który cały się trzęsie i nie śpi. Rusza w stronę jego domu.
Sportacus pyta Stingy'ego o to, co się dzieje. Ten wyjaśnia mu, że nie może przyjść na urodziny Ziggy'ego, bo nie chce dać mu dużego prezentu. Sportacus wyjaśnia mu, że nie jest ważna wielkość prezentu, ale sama pamięć o przyjacielu. Prosi go, by spał spokojnie i odchodzi. Stingy dochodzi do wniosku, że prezent może być na tyle mały, że w ogóle nie będzie go widać. Z nastaniem dnia Ziggy jest bardzo żywy i rozmawia ze swoim odbiciem w lustrze. Posiada już kartę z mapą, prowadzącą na miejsce przyjęcia urodzinowego. Rusza, aby je znaleźć.
W ratuszu trwają przygotowania do imprezy. Stephanie przynosi tort, Bessie koordynuje prace nad dekoracjami, a Milford ma za zadanie podlać kwiaty, co jednak niezbyt mu wychodzi. Rozlega się dzwonek i Stephanie otwiera drzwi. Na przyjęcie przyszedł właśnie Robbie, który jest nieco zdezorientowany i nie wie do końca jak się zachować. Siada obok Pixela, który próbuje zacząć z nim rozmowę, ale Robbie nie jest zbyt rozmowny.
Ziggy w tym samym czasie powoli zmierza za wskazówkami. Widzi w tym czasie wiele miejsc, które jednak nie są szukanym przez niego przyjęciem. W końcu jednak udaje mu się rozwiązać zagadkę z karty i idzie do ratusza. Sportacus, który po drodze minął Ziggy'ego, wchodzi do ratusza i uprzedza zebranych, że chłopiec już tu zmierza. Gaszą światła i czekają aż przyjdzie. Ziggy otwiera drzwi, jednak widzi tylko ciemność. Jest zawiedziony, ale wówczas Stephanie zapala światło i śpiewa komponowaną wcześniej piosenkę. Ziggy jest zachwycony.
Chłopiec przystępuje do otwierania prezentów od przyjaciół. Pierwszy jest od Trixie. Dostaje od niej saszetki z nasionami warzyw. Drugi prezent jest od Pixela. Chłopak daje przyjacielowi urządzenie TeleTrener 3000, zawierający nagrania z ćwiczeniami Sportacusa. Odtwarza jedno z nich, a następnie prosi stojącego prawdziwego Sportacusa o jakieś ćwiczenia. Ten chętnie się zgadza i pokazuje kilka ruchów, które wszyscy powtarzają. Kolejny prezent jest od Stephanie. Od dziewczynki Ziggy zostaje ramkę ze zdjęciem grupowym mieszkańców miasteczka. Wzrusza się i przytula Stephanie.
Do głosu wreszcie po kilku nieudanych próbach dochodzi Robbie. On również ma prezent dla chłopca. Przyniósł mu ciasteczka, zrobione według własnej receptury, aczkolwiek są one dosyć twarde i mogą mieć nieprzyjemne efekty uboczne. Następny prezent daje Sportacus. Z pudełka wyciąga duży bukiet lizaków, zrobionych z owoców. Ziggy dziękuje wszystkim za przybycie i prezenty, jednak smutnieje, gdy zauważa brak jednej osoby. Pozostali również są zasmuceni, ale wówczas rozlega się dźwięk dzwonka. Stephanie idzie otworzyć drzwi.
Za drzwiami okazuje się być Stingy, co wszystkich cieszy. Również on daje Ziggy'emu prezent, choć z niewielkim trudem. Ziggy z zaciekawieniem otwiera paczkę, ale okazuje się, że jest pusta. Wszyscy są zdziwieni, jednak chłopiec pomimo faktu, że paczka jest pusta twierdzi, że prezent mu się podoba. Postanawia użyć wyobraźni i w prezencie dostrzega zabawkę, którą się bawi. Podaje Stephanie, która z kolei wyobraża sobie skakankę. Podaje Pixelowi, który widzi kij baseballowy i wybija piłkę do burmistrza. Trixie zaś wyobraża sobie gitarę i gra na niej. Sportacus wyobraża sobie piłkę do koszykówki i podaje ją Robbiemu, który także widzi w prezencie piłkę i wykopuje ją.
Ziggy chce, żeby wszyscy wyszli pobawić się jego prezentem na dworze. W ratuszu zostaje jedynie Stingy, który nie rozumie co się dzieje. Sportacus wraca się po smutnego chłopca. Jest mu wstyd, że podarował Ziggy'emu jedynie puste pudełko. Sportacus pociesza go, mówiąc, że w istocie dał mu najlepszy prezent. Prosi by spojrzał przez okno, gdzie wszyscy się bawią, nawet Robbie. Stingy wciąż nie rozumie o co chodzi, toteż Sportacus wyjaśnia mu, że uruchomił nim jego wyobraźnię, przez co dał mu wszystko nie dając praktycznie nic. Stingy postanawia dołączyć do pozostałych w zabawie i dziękuje Sportacusowi. Stephanie śpiewa i tańczy do Bing Bangu.
W trakcie piosenki, Robbie zabiera dane chłopcu ciasteczka. Później w kryjówce naśmiewa się z prezentu i siły wyobraźni. Przedrzeźnia dzieci, wyobrażając sobie, że obok niego stoi ciepłe, wygodne łóżko z poduszką. Skacze na miejsce gdzie miałoby się znajdować i ku swojemu zaskoczeniu i zadowoleniu zastyga w powietrzu, tak jak gdyby leżał. Natychmiast zasypia.
Postacie[]
Piosenki[]
Ciekawostki[]
- To czwarty odcinek, w którym obchodzone są czyjeś urodziny (Zwędzone słodkości, Wszystkiego najlepszego, Urodzinowa niespodzianka oraz drugi, w którym są to urodziny Ziggy'ego.
- Odcinek pokazuje, że Robbie w swojej kryjówce posiada kalendarz z zaznaczonymi dniami urodzin mieszkańców miasteczka, ale bez określonych miesięcy: Ziggy ma 14, Sportacus - 10, Bessie - 6, Milford - 3, a Stephanie - 1.
- W tym samym kalendarzu Robbie ma zdjęcie Stephanie jeszcze z jej poprzednią odtwórczynią.
- W tym samym odcinku i kalendarzu w kryjówce Robbiego widać jak się zatrzyma odcinek, że Robbie też ma w kalendarzu swój dzień urodzin którym jest 12.
- W odcinku po raz pierwszy zostaje pokazane wnętrze domu i pokoju Stingy'ego.
- W sekwencji otwierającej, Sportacus owija prezent wstążką i zawiązuje nią kokardę. Na przyjęciu otwiera go po prostu podnosząc wieczko.
„Najlepszy prezent”